PAP life
Użytkownik:
Hasło:
Kontakt z redakcją


14.05.2018, 12:12  Turystyka
wstecz

Ruchome wydmy i ukryte pod piaskami miasto - Łeba niewielki kurort o wielkiej sławie


Nazywana jest Pompejami nad Bałtykiem. To tutaj kręcono "Seksmisję" i " O dwóch takich, co ukradli księżyc". Prócz bajecznych plaż i ruchowych wydm Łeba ma wiele innych zalet.

"Przede wszystkim znakomite powietrze - jod i morska bryza to oczywiście też, ale Słowiński Park Narodowy przynosi aromat sosen i nadmorskiej roślinności" - mówi PAP Life Jan Kiśluk przewodnik turystyczny. Jak zauważa, często zdarza się, że turyści przyjeżdżają tutaj z alergią czy lekkim przeziębieniem, a po kilku dniach wszelkie dolegliwości mijają.

 

 

Oczywiście największe wrażenie na wszystkich robią ruchome wydmy. Dopóki się ich nie zobaczy trudno sobie wyobrazić, że w Polsce może występować taki krajobraz. Jest zupełnie niezwykły - wysokie wzniesienia śnieżnobiałego, drobniutkiego piasku, który zamknięty jest z jednej strony morzem, z drugiej zaś Jeziorem Łebsko. Wydmy gdzieniegdzie porośnięte są nadmorska trawą - piaskownicą. To jedyna roślina, która jest w stanie rosnąć w tak skrajnych warunkach - na suchym, jałowym i ruchomym podłożu.

 

Zresztą dawni gospodarze tych ziem, kiedy chcieli zalesić wydmy, również wykorzystali piaskownicę - mówi PAP Life Katarzyna Sitkowska z Słowińskiego Parku Narodowego. Najpierw na piasku położyli kraty wykonane z gałęzi, w każdym oczku posadzili tę nadmorską trawę, a kiedy po kilku latach trawa się przyjęła i wzmocniła piach swoimi korzonkami, w każde oczko kraty nasypali torfu i posadzili sosny i kosodrzewinę. Niemal wszystkie drzewa się przyjęły. Udało się więc zatrzymać wydmy w miejscu, a przy okazji powstał Słowiński Park Narodowy - jedyny w Polsce, którego nazwa ma pochodzenie etnograficzne, a nie geograficzne. Na tym terenie żyli bowiem kiedyś Kaszubi, których etnografowie ze względu na nieco inny język i zwyczaje nazwali Słowińcami.

 

Jak wielkim niebezpieczeństwem był na tych terenach piach, przekonali się mieszkańcy Starej Łeby w 1570 roku. Wtedy na morzu rozpętał się straszliwy sztorm, którego fale wyrzuciły na brzeg góry piachu. Sztorm nazwano Białym Niedźwiedziem - dzisiaj pewnie określono by go mianem tsunami - mówi Kiśluk. Piach przykrył całe miasteczko, domy zostały zasypane. Dzisiaj można zobaczyć jedynie jedną ceglaną ścianę gotyckiego kościoła Św. Mikołaja. Pod wydmami schowane są stare zabudowania miasteczka.

 

Poza sezonem w Łebie, wg spisu z 2017 r., mieszka nieco ponad 3600 mieszkańców. W sezonie przyjeżdża tu ponad 60 tys. turystów. Ale nie tylko w wakacje na chętnych czekają atrakcje - chociażby Festiwal Pomuchla, czyli dorsza. Organizowany jest 6 grudnia, w dzień Św. Mikołaja - patrona rybaków i żeglarzy. Dorsz podawany jest wtedy na wiele sposobów i jest wyśmienity. "Zjeżdża do nas wiele osób. Przez cały rok można zjeść smaczne ryby w wielu restauracjach, zaś jedna z najlepszych zup rybnych serwowana jest w restauracji, którą prowadzi pan Henryk - brat Ireny Jarockiej" - dodaje Kiśluk. (PAP Life)

 

pan/ jbr/


Załączniki
SŁOWIŃSKI PARK NARODOWY
Łeba 08.1988. Wydmy ruchome w Słowińskim Parku Narodowym. wb PAP/Jan Morek Dokładny dzień wydarzenia nieustalony. Leba August 1988. Quicksands in the Slowinski National Park. wb PAP/Jan Morek Event date unknown.

Copyright © PAP SA 2012 Materiały redakcyjne, fotografie, grafy, zdjęcia i pliki wideo pochodzące z serwisów PAP stanowią element baz danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A z siedzibą w Warszawie, i chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Z zastrzeżeniem przewidzianych przez przepisy prawa wyjątków, w szczególności dozwolonego użytku osobistego, ich wykorzystywanie dozwolone jest jedynie po zawarciu stosownej umowy licencyjnej. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.